<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?><rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Forum</title>
    <link>http://www.michal.org.pl</link>
    <description>Kanał RSS forum: Forum</description>
    <language>pl</language>
    <image>
      <title>Forum</title>
      <url>http://www.michal.org.pl/forum/gfx/logo.jpg</url>
      <link>http://www.michal.org.pl/forum/</link>
      <width>106</width>
      <height>36</height>
      <description>logo</description>
    </image>

  <item>
  <title>podróżą nasze życie jest</title>
  <link>http://www.michal.org.pl/forum/index.php?type=topic&amp;forum=14&amp;id=158</link>
  <description>To nie tak miało być...<br />Wszystko, od samego początku postawione jest na głowie.<br />Jak ma  udać mi się życie, skoro Ty tu wisisz? <br />Sam.<br /> W tej przerażającej ciszy. <br />Ciszy i chłodzie.  Kamiennym chłodzie.<br /> Otoczony grubymi murami kościoła. <br />Rozpostarte masz ramiona, może chciałbyś mnie przytulić, ale jak???  Te ramiona są przybite. Długi gwóźdź przytwierdza je do belki krzyża. Na tym krzyżu Ty. <br />Jak chcesz mnie przytulić?<br />Twoje zmartwychwstanie nie jest medialne. Jest podstawą mojej wiary, ale nawet tu go nie widac. Tu w Twoim domu.<br />Popatrz w koło. Ile tu krzyży. Na każdym jesteś Ty. Przy wejsciu witasz nas w kropielnicy. Każde zakończenie drzewca na sztandary to krzyź. Na każdym jesteś Ty. Obrazy z Twoją męką. Wszędzie krzyż. Rozpoczęcie rozmowy z Tobą to krzyż. Wszędzie krzyż.<br />A gdzie Twoje zmartwychwstanie?<br />To nie tak miało być...<br />Bóg sie rodzi,<br />MOC truchleje.<br />Ogień krzepnie, blask ciemnieje.<br />Rodzisz się TY. To było przecież nie tak dawno. Trzydzieści kilka lat. I co się stało? Wisisz tu w tym chłodzie, samotności i czekasz. Może ktoś Cię odwiedzi.<br />Twoja ciemnia nie skończyła sie przed sądem. Ona trwa nadal. Tu i teraz. Tu i teraz czakasz na mnie. Sam. W kamiennych murach kościoła, w tym przenikliwym chłodzie.<br />Przecież ja nawet z Toba rozmawiac nie umiem. Jak to dobrze, ze jest ten ksiądz i odwali za mnie te wszystkie pacieże. Ja wyrwany momentami z takiego pół snu odpowiadam suche amen, i z duchem Twoim. Posłucham tych pieśni, które ani rymu nie mają, ani słowa do muzyki nie pasuja. Odbębnie te czterdzieści minut.<br />Patrzę tak na ten tłum. Tłum przepojony miłością. Zgromadzenie braci.<br />Hahaha... Większego banału nie słyszałem nigdy. Jakich braci? Jaka tam miłość? Te wymodlone oczka przy tym znaku pokoju. Jejku...jak mogłeś dopuscić do takiej obłudy? Uwierzyłeś w miłość? Zbiorową miłość bliźniego do bliźniego? Miałes poczucie humoru.<br />Nie dziwota, że tak skończyłeś. Na krzyżu.<br />Jak można było uwierzyć w zbiorowa miłość człowieka do człowieka?<br />Jestem tu... Naprzeciw Ciebie. <br />Wisisz z rozpostarymi ramionami i nie możesz mnie przytulić.<br />Ironia losu.<br />Nie umiem z Tobą rozmawiać. O czym? O meczu Ci powiem? <br />O życiu?<br />Tak w zasadzie co Ty możesz wiedziec o życiu? Uciekałeś, bo chcieli Cię zabić, chodziłeś i nauczałeś, pracowałeś jako cieśla. Niby przeżyłes swoje życie, ale cały czas byłeś chroniony przez ojca. Aż do momentu, kiedy Cię opuścił. Nawet nie opuścił...<br />Stał z boku.<br />Byłeś Bogiem. Wiedziałeś gdzie idziesz. A ja?<br />Codziennie podejmuję decyzje. W zasadzie to dobrze by było gdybym je podejmował. Większosć moich decyzji to raczej decyzja o przesunięciu terminu podjęcia decyzji.<br />Spokojnie...i tak co bym nie postanowił to w większosci będzie i tak przeciwko Tobie.<br />Jestem egoistą. Nie potrafie sobie poradzic z zyciem które Ty mi dałeś.<br />Chciałbym je przeżyć inaczej. Z kim innym.<br />Postawiłeś na mojej drodze nieodpowiednie osoby w nieodpowiednim momencie. Powstały zobowiązania, których trudno dotrzymac. A z drugiej strony dotrzymanie tych zobowiązań powoduje unieszczęsliwienie i mnie i tych osób. Dałeś miłość...ale ta miłość chce kochać innych. Każesz płacić za decyzje podjęte kiedyś. To nie jest fair.<br />Dobrze wiesz jak bedzie wygladało moje zycie, niby dajesz mi ułudę wolności wyboru, ale przecież wiesz jakie decyzje podejmę.<br />Co by z Ciebie był za Bóg gdybyś nie wiedział co zrobie? Ty wiesz co zrobię, jak zareaguję. Wiesz, ze często postąpie nie tak jak byś chiał. Ale jesteś miłością i i tak mi wybaczysz. <br />Jesteś Bogiem. Potężnym Bogiem. Śmieszą Cię moje rozterki, moje błędne wybory.<br />One są tylko dla mnie czyms ważnym i wielkim. Dla Ciebie to drobnostka, błachostka, która mi sie przytrafiła. I te błachostki przytrafiaja mi się od prawie czterdziestu lat.<br /><br />Z dnia na dzień mam coraz mniej czasu. Z dnia na dzień coraz bardziej do Ciebie sie zbliżam, a im bardziej się zbliżam tym dalej jestem od Ciebie.<br />Bardzo daleko jstem od Ciebie.<br /><br />OTO CZŁOWIEK ... tu wisi.</description>
  <author>otoczlowiek</author>
<pubDate>Sun, 25 Jul 2010 23:15:39 GMT</pubDate>
  </item>


  <item>
  <title>zatem zdrowia Księdzu życzę</title>
  <link>http://www.michal.org.pl/forum/index.php?type=topic&amp;forum=41&amp;id=157</link>
  <description>[quote]"Ja osobiście jestem po zawale serca i udarze mógu. Proszę tego zdania nie traktować jako usprawiedliwienia. Wiem że takie (stosowanie się do liturgii a nie zdrowego rozsądku) może doprowadzić do tego że będę do końca życia zamknięty w murach szpitala.<br />[quote][/quote][/quote]<br /> Tak jak pisalam wcześniej- doswiadczyłam kiedyś tego jak mocno Ksiądz jest zabiegany, ze miałam poczucie pozbycia sie mnie :-), ale doswiadczenie sptkania  w konfesjonale - niweczy tamten incydent, wiem jak bardzo mądry, taki ojcowski. <br />Niech Ksiądz dba o siebie i to bardzo  bardzo, bo ta nasza Parafia potrzebuje Gospodarza!!!!!<br />A swoją drogą Ksiadz mówi zawsze, ze jednososobowo odpowiada za wszystko: prowadzenie parafii, bufdowę i pewnie tysiąc inntch rzeczy o których nie mamy pojecia. Czy nie może ktoś w tym Księdzu pomóc?  Moze scedowac obowiązki na osobę świecką, np.: takiego "managera" budowy, który z Księdzem konsultowałby wszystkie związane z nią sprawy????<br />Byłoby spokojniej.....</description>
  <author>kachw77</author>
<pubDate>Tue, 29 Jun 2010 21:32:57 GMT</pubDate>
  </item>


  <item>
  <title>Podziękowanie dla p. Organisty</title>
  <link>http://www.michal.org.pl/forum/index.php?type=topic&amp;forum=42&amp;id=156</link>
  <description>Ogromne słowa podzięki dla Pana za to, że na rzutniku widać teksty pieśni liturgicznych. Dla mnie bomba!!!<br />Domyślam się, że własnoręcznie Pan  te teksty wpisujei pewnie  kosztem swojego czasu- tym bardziej stokrotne dzięki.<br />Jak na razie wszyscy musimy sie przyzwyczaić, że nie wszystkie zwrotki Pan śpiewa , bo skoro jest tekst wierni  w końcu muszą  "wziąć  się do roboty" i  słychać jak zawodzimy:) -ale wierzę, że będzie lepiej!<br /> </description>
  <author>Lea</author>
<pubDate>Sun, 27 Jun 2010 20:17:39 GMT</pubDate>
  </item>


  <item>
  <title>pytanie</title>
  <link>http://www.michal.org.pl/forum/index.php?type=topic&amp;forum=41&amp;id=145</link>
  <description>A jest jakis powód do wstydu? <br />Castro, Gorbaczow, Jaruzelski, Kwasniewski...czy z nimi papież sie nie spotykał?<br /><br />Ty to jakiś zakrecony jak ruski kukuruźnik jestes. <br /></description>
  <author>piogor</author>
<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 20:42:14 GMT</pubDate>
  </item>


  <item>
  <title>Jaki kościół w Nowym Tysiącleciu?</title>
  <link>http://www.michal.org.pl/forum/index.php?type=topic&amp;forum=5&amp;id=155</link>
  <description>Co do meritum to słowa, które umieściłeś pwithe pod wpisem mówią wszystko "Rycerz Chrystusowy to krzyżowiec, który prowadzi podwójną walkę: z ciałem i krwią oraz mocami piekielnymi [...]. Idzie śmiało naprzód, czujnie spoglądając na prawo i lewo. Swoją pierś przyoblekł w kolczugę, a duszę okrył pancerzem wiary. Z tą podwójną zbroją nie obawia się już ani człowieka, ani szatana."  Ważne żeby nie zapomnieć, że dopóki żyjemy na tej ziemi ciało i walka w ciele tez jest ważna. jak widać nawet różniąc się można zgodzić się w tym co najważniejsze. Wierność Bogu wymaga walki z samym sobą i ze światem. </description>
  <author>Rasorium</author>
<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 19:37:25 GMT</pubDate>
  </item>


  <item>
  <title>Księze Proboszczu serdecznie współczuję i obiecuje modlitwę.</title>
  <link>http://www.michal.org.pl/forum/index.php?type=topic&amp;forum=41&amp;id=154</link>
  <description>Dziękuje za wspaniały wpis i budujące słowa z poważaniem.  benedykt</description>
  <author>benedykt</author>
<pubDate>Sun, 20 Jun 2010 21:12:50 GMT</pubDate>
  </item>


  <item>
  <title>Mam pytanie ...</title>
  <link>http://www.michal.org.pl/forum/index.php?type=topic&amp;forum=41&amp;id=153</link>
  <description>Zgadzam się z Tobą, Lea, że określony strój wymusza określone zachowania i np. ntrudno sobie wyobrazić księdza w sutannie surfującego na wodzie czy tańczącego w dyskotece. Mając to na względzie, trudno sobie wyobrazić świeckiego, który w ubraniu z plaży, czy deptaka nadmorskiego udaje się na mszę św. czy chociażby do pracy (bo ta przecież też wymusza określone ubranie). W wielu kościołach przy wejściu można znaleźć informację, że tu obowiązuje raczej strój godny niż wygodny. I nie chodzi oczywiście o to, żebyśmy do kościoła nie ubierali się wygodnie, ale żeby swoją osobą nie dekoncentrować innych i przez strój oddać też powagę miejsca i szacunek dla Tego, dla Którego przyszliśmy. Po stroju można niejako poznać, kto przychodzi do kościoła, a kto przychodzi na mszę św. :). <br />Piogor, tu nie chodzi o zewnętrzną ocenę, ale samoświadomość. A jeśli już chcesz przykładu, to byłem kilka razy w Bazylice Watykańskiej i za każdym razem przed drzwiami stali strażnicy, nie pomnę, co to za służby, ale podobni do naszej Straży Miejskiej, a może policji, i osobom z odkrytymi ramionami i spodniami przed kolana czy z klapkami na nogach dziękowali wskazując plac przed bazyliką. Podobnie jest w innych miejscach. Oczywiście nie jestem za jakąś totalną cenzurą, ale są pewne wyznaczniki stroju "pasującego" do takich miejsc, jak kościół.</description>
  <author>pwhite</author>
<pubDate>Sat, 19 Jun 2010 14:28:38 GMT</pubDate>
  </item>


  <item>
  <title>Pytanie do księża proboszcza</title>
  <link>http://www.michal.org.pl/forum/index.php?type=topic&amp;forum=41&amp;id=152</link>
  <description>Lea, określenie "moherowe berety' w moim wpisie nie ma pejoratywnego wydźwięku. Wprost przeciwnie. Zreszta słuchacze Radia Maryja sami noszą moherowe bereciki w klapach więc...</description>
  <author>Rasorium</author>
<pubDate>Wed, 16 Jun 2010 19:17:59 GMT</pubDate>
  </item>


  <item>
  <title>Miłosierdzie Boże znaki dla Polski</title>
  <link>http://www.michal.org.pl/forum/index.php?type=topic&amp;forum=5&amp;id=147</link>
  <description>Zgadzam się w pełni z Twoimi słowami, benedykcie. Brakuje nam miłości bliźniego i bardzo szybko przechodzimy do porządku sprzed wydarzeń przełomowych. Mam nieraz wrażenie, że te pokłady wrogości i niechęci są w nas niczym wulkany drzemiące i co chwila wybuachają i nic, nawet najbardziej traumatyczne wydarzenie, nie jest ich w stanie ugasić. A szkoda, bo wszystkim by się lepiej żyło...</description>
  <author>pwhite</author>
<pubDate>Tue, 01 Jun 2010 23:56:04 GMT</pubDate>
  </item>


  <item>
  <title>Życzenia dlo Księdza Wikarego Marka </title>
  <link>http://www.michal.org.pl/forum/index.php?type=topic&amp;forum=42&amp;id=149</link>
  <description>Serdecznie dziękuję za pamięć i proszę o modlitwę aby zawsze dawać dobre świadectwo. Pozdrawiam</description>
  <author>ksProboszcz</author>
<pubDate>Wed, 21 Apr 2010 20:40:11 GMT</pubDate>
  </item>

</channel>
</rss>

